Jak zarobiłem na konsolę do gier czyli sprzątanie biur

Kiedy w zeszłym roku popsułem druga konsolę rodzice powiedzieli mi, że nie mam co marzyć o kolejnej. Wiedziałem, że nie żartują dlatego zacząłem szukać sposobu na zarobienie własnych pieniędzy.

Sprzątanie biur i dodatkowy zarobek

sprzątanie biurPrzez pierwszy miesiąc roznosiłem ulotki ale to był już koniec listopada i w końcu nie wytrzymałem tego zimna i rzuciłem tą pracę. W sumie okazało się, że w Warszawie poza roznoszeniem ulotek nie ma zbyt wiele pracy dla niepełnoletnich. Martwiłem się, że jednak będę musiał się obejść bez konsoli ale właśnie wtedy znalazłem ulotkę „Sprzątanie firm”. Zadzwoniłem tam i okazało się, że znajdzie się dla mnie miejsce na kilka godzin dziennie. Na początku dawali mi tylko łatwiejsze prace, jak na przykład mycie okien. Później dostawałem już prace ze specjalistycznymi sprzętem. Najbardziej lubiłem pranie wykładzin. Te mokre „odkurzacze” świetnie się prowadziło i lubiłem udawać, że robię coś ważniejszego niż mycie wykładzin. Niestety nie mam szczęścia do elektroniki i coś mi się popsuło w trakcie pracy za co szef odciągnął mi trochę z wypłaty. Na szczęście był to tylko drobiazg i na wypłacie nawet tego nie odczułem. Ogólnie sprzątanie biur nie było ciężkie ale pracowałem po kilka godzin dziennie i po dwóch miesiącach miałem już dość tej pracy. Na szczęście udało mi się przez ten czas zarobić wystarczająco dużo, żeby starczyło na konsolę.

Dodatkowo moi rodzice byli bardzo zadowoleni, że tak sobie poradziłem i również dołożyli się do konsoli. Teraz cieszę się jednak, że nie muszę dłużej już chodzić do pracy. Nie wiem w sumie jak długo jeszcze bym to wytrzymał.

Więcej o sprzątaniu biur: IMS Grupa-Wrocław