Brak zamrażarki przeszklonej

Jak każde dziecko, uwielbiałam bawić się w szkołę, w dom oraz w sklep. Jako dziecko ma się na tyle rozwiniętą wyobraźnię, że naprawdę można wkręcić się w taką zabawę i to potrafi wydawać nam się bardzo realistyczne.

Trudno było zastąpić zamrażarkę przeszkloną

zamrażarka przeszklonaPamiętam jak z koleżankami bawiłyśmy się pewnego razu w sklep na opuszczonej budowie. Rządek cegieł położonych obok siebie służył nam jako lada i witryna chłodnicza, a jakieś znalezione śmieci o podłużnym kształcie (na przykład fragment pękniętej opony rowerowej) były naszymi udawanymi kiełbaskami. Jako szafa chłodnicza sprawdziła się po prostu wnęka na okno – znaleźliśmy jakieś puste butelki po napojach gazowanych i udawałyśmy, że są prawdziwymi, schłodzonymi napojami, o których marzy się w gorące dni. Nasza witryna cukiernicza składała się z trzech prowizorycznie skleconych półeczek z desek i kamieni. Mniejsze kamienie robiły także za ciastka, a większe udawały całe blachy ciast. Najwięcej problemów było z miejscem, w którym sprzedawalibyśmy lody – wiadomo, że w prawdziwym sklepie jest to zamrażarka przeszklona, jednak trudno było znaleźć coś, co dobrze by ją udawało. Ale wtedy jedna z moich koleżanek przytargała nie wiadomo skąd wielki karton. Stwierdziłyśmy, że nada się idealnie i ustawiłyśmy go na honorowym miejscu, zaraz obok kasy. Bawiłyśmy się przez kilka godzin w sklep, a później często przychodziłyśmy na to miejsce, jednak pewnego dnia okazało się, że ktoś zepsuł wszystkie nasze konstrukcje. Było nam bardzo przykro, ale tak to już jest jak ktoś dorosły, kto nie ma tyle wyobraźni, nie umie uszanować tego, że tutaj bawią się dzieci.

Było nam szkoda, ponieważ poświęciłyśmy dużo czasu na sprawienie, aby te wszystkie rzeczy zaczęły przypominać realne przedmioty. Zainteresowanym prawdziwym wyposażeniem do sklepu, polecam stronę: http://cb-chlodnictwo.pl.